Zoë Marriott - Cienie na Księżycu





Autor: Zoë Marriott
Tytuł: Cienie na Księżycu
Cykl wydawniczy: Książki poza czasem
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: kwiecień 2012
Ilość stron: 445


Książki poza czasem

Cienie na księżycu | Magiczna Gondola 





„Miłość nadciąga jak burzowe chmury,
Ucieka przed wiatrem i rzuca cienie na Księżyc.”


Życie Suzume było całkowicie normalne, dopóki nie nadszedł TEN dzień. TEGO dnia zdarzyło się coś co zmienia życie Suzume diametralnie. Do jej domu bez żadnego wyraźnego powodu wtargnęło wojsko. Jak się okazuje aby wykonać egzekucję na ojcu dziewczyny. Podczas starcia z wojskiem ginie nie tylko ojciec Suzume, ale i jej najbliższa przyjaciółka. To ogromny cios dla dziewczyny. Udaje jej się uciec z pomocą starego służącego który uświadamia dziewczynie iż posiada ona niezwykłe umiejętności. Uciekając spotyka matkę, która nie była obecna podczas walki. Ale nie była też sama. Towarzyszył jej Terayama, przyjaciel ojca Suzume. Gdy Terayama dowiaduje się o tragicznych wydarzeniach postanawia udzielić schronienia matce i córce. Jak się okazuje, nie była to pomoc bezinteresowna. Zamieszkanie w domu Terayamy jest dopiero początkiem nowego życia dziewczyny, życia pełnego zemsty, nienawiści oraz miłości...

Insiparcją autorki do stworzenia tej historii była bajka o Kopciuszku. Jednak denerwowało ją, że kopciuszek jest fajtłapą. Postanowiła stworzyć kopciuszka odważnego. I oto jest nasza główna bohaterka. 
Suzume to barwna postać, która początkowo wydaje się być przeciętną nastolatką. Wraz z tokiem wydarzeń jej charakter wyostrza się i zaczyna się wyróżniać, a sama postać staje się silna i wyrazista. Przecież nagle jej życie diametralnie ulega zmianie. Już nie patrzy na innych z punktu widzenia córki pana domu, nie przebywa już wśród wyższych sfer. Teraz ogląda rzeczywistość z perspektywy osoby z niższą rangą. Jest zdana sama na siebie. Uczy się też przetrwania, kiedy trafia na ulicę i zmuszona jest radzić sobie sama czy kiedy znajduje się w więzieniu. Suzume z kruchej dziewczynki przeradza się w zaciętą bojowniczkę. 
Jedyne, co nie podobało mi się w głównej bohaterce to okaleczanie się. Jak na mój gust było to trochę zbyt "dzisiejsze" i nie pasowało do historii. Czytając, miałam wrażenie że przenoszę się w czasy podobne do czasów z historii znanej Mulan. I raczej wątpię, by dziewczęta wtedy w ogóle myślały o okaleczaniu się. 


Cienie na Księżycu, wydane przez wydawnictwo Egmont i wpisujące się w serię nazwaną POZA CZASEM (to bynajmniej nie jest tytuł ani podtytuł książki), jest niezwykłą, wzruszającą opowieścią o odwadze, determinacji, poczuciu osamotnienia, stracie i miłości, która potrafi dodać człowiekowi skrzydeł. To historia, która umie wycisnąć łzy i rozbudzić wyobraźnię. Powieść została podzielona na trzy części, a każda z nich odpowiada kolejnym etapom w życiu bohaterki. Na końcu książki jest słowniczek, który wyjaśnia znaczenie japońskich terminów (choć wolałabym, aby każde wyjaśnienie pojawiało się w przypisie dolnym - to ułatwiałoby czytanie bez niepotrzebnego zaglądania na koniec książki). Osobiście nie widzę wielkich odniesień do Kopciuszka, bowiem Suzume jest całkowicie inna od bohaterki starej baśni - co z resztą autorka chciała pokazać. Siła Suzume i jej niezłomne dążenie do celu 
sprawiają, że lekturę czyta się z zapartym tchem, niecierpliwie wypatrując finału.

„- Nie bój się mnie – powiedział. Jego słowa brzmiały jak błaganie. - Nie skrzywdzę cię.”

Bardzo przypadł mi do gustu język powieści: nieskomplikowany i przyjemny w odbiorze. Dzięki temu powieść czyta się niezwykle szybko. Dla czytelnika, który zbytnio nie miał sposobności, by zagłębić się w obyczaje panujące w Japonii, lektura nie będzie trudna w odbiorze. Dzięki słowniczkowi z najczęściej używanymi przez autorkę określeniami japońskimi umieszczonemu z tyłu książki, tekst jest zrozumiały.

To niesamowita powieść, w której między innymi prawda odgrywa istotną rolę. Autorka w subtelny sposób przypomina swoim czytelnikom czym ona jest i jaka jest jej wartość.

Ludzie, mając wybór pomiędzy tym, co prawdziwe, ale nieprawdopodobne, a tym, co fałszywe, ale oczekiwane, zobaczą to, co chcieliby zobaczyć.
Ludzie wierzą swoim oczom, a większość widzi to, co chciałaby zobaczyć, a nie to, co jest prawdą.

„Nie oglądaj się za siebie.” 

Moja ocena: 8/10

5 komentarzy:

  1. Zainspirowana Kopciuszkiem? Brzmi nieźle. Lubię książki, gdzie główną bohaterką jest silna i odważna dziewczyna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aktualnie, jestem w czasie czytania powieści i bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach, obym miała okazję przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  4. Intryguje i z chęcią się z nią zapoznam ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz motywuje mnie do dalszego pisania i czytania :)
Dzięki temu mogę też zajrzeć na Wasze blogi i odwdzięczyć się.

Dziękuję za każdą opinię :)